Teorie
spiskowe, niezbadana przez nikogo wyspa, tajemnicza wyprawa, wojsko
oraz niezwykłe groźne potwory? Czy coś mogłoby pójść nie tak?
"Kong: Wyspa czaszki" (ang. Kong: Skull Island /
reż. Jordan Vogt-Roberts) to totalna jazda bez trzymanki dla
wszystkich miłośników filmów przygodowych [ONA:
Totalna jazda bez trzymanki to najodpowiedniejsze określenie – nic
dodać nic ująć. Od niemal samego początku i zdecydowanie do
samego końca - oj DZIEJE SIĘ]. Nakręcony z niesamowitym
rozmachem, trzymający w napięciu oraz nie nudzący ani przez chwilę. Jedno z największych zaskoczeń tego roku w moich oczach.
King
Konga zna każdy, od dziesiątek lat przewija się w szeroko pojętej
kulturze masowej. [ONA: Mi się głównie
kojarzy z tą starą wersją filmową, gdzie wspinając się na
wieżowiec trzymał w dłoniach wystraszoną kobietkę... Cóż, Kong
z "Kong: Wyspa Czaszki" po drapaczu
chmur nie chodzi, ale ciągoty do pięknych kobiet nadal przejawia...
:)] W najnowszym filmie poznajemy go jako władcę
tajemniczej, nieodkrytej dotychczas wyspy. Wyspy równie
zachwycającej różnorodnością krajobrazu jak przerażającej pod
kątem niektórych mieszkańców. [ONA:
Zastanawiałeś się kiedykolwiek jak to by było być mrówką? Po
filmie
więcej się zastawiać nie będziesz, gdyż główni ludzcy
bohaterowie przekonają się na własnej skórze za Ciebie.]
Jak można się domyślić główni bohaterowie nie byli miło
wyczekiwanymi gośćmi...
Film
obfitował w tyle wątków i ciekawych momentów, że ciężko byłoby
je tutaj opisać.
Zaczyna
się trochę typowo – naukowiec z pogranicza geniuszu i szaleństwa
pragnie przybyć do zaginionej wyspy na Pacyfiku, gdzie według niego
żyją nieznane ludzkości, dzikie zwierzęta. Nikt zaczynając od
naukowej braci na urzędnikach kończąc nie daje wiary w jego
wymysły, jednak by mieć tzw. "święty spokój" senator
decyduje się na sfinansowanie ekspedycji. O tym, że to nie będzie
zwykła, naukowa wyprawa dowiadujemy się, gdy wspomniany wyżej Bill
Randa (John Goodman) oraz jego pomocnik Houston Brooks (Corey
Hawkins) żądają do pomocy obstawy wojskowej wyposażonej
koniecznie w ciężką artylerię. Niestety zapominając, że gdy
wkracza się na czyjeś terytorium – zauważmy - z bronią wszelkiej
maści i w ogromnej ilości, trzeba się liczyć z kontratakiem tubylców.
Nie tylko ludzcy najeźdźcy mącą spokój mieszkańców
wyspy - główny wróg czai się bowiem wewnątrz. [ONA:
i tu wchodzimy w motyw, którego się obawiałam – dreszczowiec!
Potwory są zdecydowanie potworami i nie
ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Nikt nie chciałby spotkać
takich istot na swojej drodze. Jednocześnie są na tyle fajnie
zrobione graficznie, że cieszą oko – co nie odejmuje im nic z
bycia strasznymi.]
Czym
zachwyca "Kong: Wyspa Czaszki"? Przede wszystkimi
niesamowitymi efektami specjalnymi [ONA:
Kongiem pokazanym od góry do dołu, z wszelkich możliwych
zbliżeń i oddaleń. Łącznie ze źrenicą wielkiego małpiego
oka...]. Wygenerowane stwory
wyglądały jak z filmu dokumentalnego, a sceny walki ogromnych
bestii były bardziej niż realistyczne.
Do tego idealnie dobrana
obsada, w której każdy zagrał na wysokim lub bardzo wysokim
poziomie. Poza wymienionymi wcześniej aktorami spotykamy zawsze
wybornego Samuela L. Jacksona, uroczą Brie Larson, świetnego Toma
Hiddlestone'a [ONA: Nie przepadam za nim,
aczkolwiek wpasował się idealnie w role najemnika, faceta od
wszystkiego, odważnego i męskiego wybawcę pokrzywdzonych!],
pociesznego Johna Reilly'ego i wielu innych jak choćby Shea
Whigham'a, Tian Jing czy Thomasa Man'a. Każdy jakby skrojony do
swojej roli.
Film ponadto obfitował w niespodziewane zwroty akcji,
zagadki, poznawanie wyspy i jej zwyczajów [ONA:
Stop! Reżyser nie poświęcił nawet pięciu minut na zagłębienie
się w historię wyspy, nie wyjaśnił skąd, kto, kiedy i dlaczego.
Tak naprawdę "postawił" film na akcji i scenach walki –
a nie na
historii wyspy. Dowiadujemy się szczątkowych informacji, na których
budowane są kolejne sceny walki. Jak kto woli, ale mi zabrakło
osadzenia akcji w historii.
Dziękuję za uwagę. Kropka.] oraz co ciekawe dużo...
zaskakujących śmierci. Jeśli ktoś szuka głębokiego filmu z
przekazem to nie znajdzie tu dla siebie zbyt dużo, natomiast jeśli
zależy mu na prawdziwej rozrywce na wysokim poziomie, popartej
idealnie dobraną muzyką oraz bajecznymi ujęciami- Kong: Wyspa
Czaszki trafi z pewnością w jego gusta! [ONA:
Przy czym powinien wybrać się na film w wersji przynajmniej 3D]
Aby
być w pełni szczerym dodam, że być może mój pochwalny tekst
spowodowany jest formą oglądania tego filmu. Technologia 4dx
oferowana przez Cinema City wyniosła Konga na najwyższy poziom "przygodówki" wymieszanej z fantastyką. Oglądając miało się
wrażenie, że powstał właśnie z myślą o tych szalonych,
ruszających się fotelach, tryskającej wodzie, wietrze i błyskom,
które towarzyszą oglądającym. [ONA: i to
była właśnie ta, wspomniana wcześniej, totalna
jazda :)] Momentami można było poczuć się jak jeden z
członków wyprawy badający tę pełną tajemnic wyspę.
średnia ocen 8,4
czyli... prawie idealny!
KRYTERIUM OCENY
ONA
ON
FABUŁA
DIALOGI
– GRA AKTORSKA
REALIZACJA
POMYSŁU
POD
KĄTEM GATUNKU
PRZYJEMNOŚĆ
Z OGLĄDANIA
PLUSY
+
historia
+
ujęcia
+
efekty specjalne
+warta
akcja
+
ciekawa historia
+
zawrotne tempo akcji
+
świetne efekty specjalne
MINUSY
-
brak osadzenia w historii wyspy
-
film bez głębszego przesłania
-
za mało informacji o wszystkich tajemnicach wyspy
Planujemy z chłopakiem wybrać się do kina w najbliższym czasie. Mimo iż początkowo nie byłam pozytywnie nastawiona na ten film, jednak po tak optymistycznej recenzji z chęcią go obejrzę. :)
Uwielbiam takie filmy, więc na pewno wybiorę się do kina jak tylko będę mogła :D
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się pomysł na pisanie recenzji, taki oryginalny.
Pozdrawiam :)
http://maykaok.blogspot.com/
Chętnie zajrzymy 😉 dziekujemy za komentarz
OdpowiedzUsuńPlanujemy z chłopakiem wybrać się do kina w najbliższym czasie. Mimo iż początkowo nie byłam pozytywnie nastawiona na ten film, jednak po tak optymistycznej recenzji z chęcią go obejrzę. :)
OdpowiedzUsuńP.S. Świetny blog!
Pozdrawiam :)
bookmaania.blogspot.com
Warto :) nie jest to kino wybitne, inteligentne ani żaden "och i ach" - miłe, przygodowe.
Usuń