Enter your keyword

czwartek, 11 maja 2017

Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły [recenzja]

Wielkimi krokami zbliża się premiera kinowa piątej już części Piratów z Karaibów. Serii, która jakoś szczególnie nie zdobyła mojego serca szumnym Ahoj kapitanie!
ON: Och, jak możesz! Nigdy za wiele pirackiej przygody!!
Jest natomiast na tyle charakterystyczna i lubiana przez ogół, że powraca raz na kilka lat z nowymi pirackimi przygodami. Od pierwszego epizodu minęło już… O kurczę, prawie czternaście lat!
ON: Ależ ten czas szybko nomen omen… płynie! Miałem wrażenie, że dopiero co cała historia wystartowała, a tu proszę – minęło prawie półtorej dekady. Nie pozostało nic innego jak przekonanie się na własne oczy jak starzeje się pierwsza część Piratów z Karaibów!
Stąd nie chcąc czuć się zupełnie oderwanymi od historii przed kinowym wypadem 26 maja, wypadałoby przypomnieć sobie to i owo. Maratonik? Czemuż by nie! (szczególnie, gdy kolekcja zebrana w jednym miejscu i to stuprocentowo legalnie o tu seria Piraci z Karaibów Chili.tv) Efektem tegoż przedsięwzięcia będą cztery recenzje, a jego zwieńczeniem wpis piąty zamykający całość pirackiej opowieści. No to, do dzieła!
ON: Moja głęboko skrywana piracka dusza już zaciera ręce na tą fantastyczną podróż! Dzięki Ci ChilliTV <3
Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły (ang. Pirates of the Caribbean: The Curse of the Black Pearl/ 2003 / reż. Gore Verbinski) to pierwsza część kultowej już serii spod pirackiej flagi.
ON: Spod Pirackiej Bandery kochanie 😏
Will Turner (Orlando Bloom) zostaje sierotą, cudem wyrwaną z rąk śmierci i ocaloną przed utonięciem. W wyniku pirackiej grabieży na statek, którym podróżuje ląduje biedaczyna w wodzie na niewielkiej tratwie. Szczęście w nieszczęściu, rzec można. Niedługo później zostaje wyłowiony, po gromkim „człowiek za burtą” przez Komodora Jamesa Norringtona (Jack Davenport), Gubernatora Swanna (Jonathan Pryce) i małą Elizabeth Swan (Keira Knightley). Ta ostatnia niemal od razu odkrywa na półprzytomnym Willu znaki świadczące o pirackich korzeniach… Dla jego własnego dobra, gdyż piratem być równa się być martwym, zaciera ślady i przywłaszcza sobie przedmiot, który z pozoru niegroźny w rzeczywistości odmieni całe ich życie. Kto by pomyślał, że takie nic sprowadzi im wszystkim na głowę demony przeszłości, a wraz z nimi legendarny statek Czarną Perłę, wypełniony po brzegi załogą zawieszoną pomiędzy życiem, a śmiercią. Wszystko to w akompaniamencie konwenansów, ckliwych miłostek, ekscentrycznego kapitana Jacka Sparrowa (Johnny Depp) i przyjemnych dla oka pomysłów realizatorskich.

ON: Jak można było Jacka Sparrowa wymienić na samym końcu? Postać nietuzinkowa pod każdym względem, pirat jakiego ze świecą szukać – zawadiaka, w każdym calu! Świetna stylówka, cięty język, dobre serce i dar do wpadania w tarapaty. Podczas seansu miałem wrażenie, że jest go na ekranie za mało.
Widziałam tę część już chyba… dziesięć razy? Tak na oko. Stąd kolejny seans potraktowałam raczej jako przypomnienie znanych mi wątków. Nie mniej jednak postaram się podejść do recenzji na poważnie i na tyle na ile mogę – ze świeżym spojrzeniem. Na wstępie zdecydowanie warto poruszyć kwestię osadzenia w historii. Nie czułam, żeby czegokolwiek brakowało fabule, wręcz przeciwnie była spójna i naprawdę można było się wiele dowiedzieć w fajny stopniowany sposób. W Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły wszystko dzieje się po coś.

ON: To ogromny plus, zwłaszcza że to cecha nieczęsto spotykana w przygodówkach. A już w takich z mocną domieszką fantasy jest spotykana raz od wielkiego święta!

Jednocześnie nie będąc ani skomplikowanym ani ciężkim w odbiorze dla widza. To ten typ filmu, podczas którego czerpiesz przyjemność z obrazków i lekkiej historii. Nie ma tu ani dialogów na najwyższym poziomie, ani oscarowej gry aktorskiej. Są za to efekty i scenografia – w sam raz dla miłośników pirackich klimatów, filmów kostiumowych i przebieranek różnego typu.
ON: O no to dla mnie na przykład!
Kilka śmiesznych momentów, cała masa walki wręcz, intryg i wyczynów w stylu Johnego Deppa. Czyli jak kto lubi – dobry, stary Depp to zawsze lepsza opcja niż to, co obecnie wyczynia... Problem z tym filmem polega chyba na tym, że to już nie te czasy, aby się nim zachwycać- niestety. Podejrzewam, że gdybym opisywała go zaraz po premierze, nie znając możliwości współczesnego montażu, zrobiłby na mnie większe wrażenie. Obecnie? Obecnie jest już trochę przestarzały i zrealizowany w zbyt tradycyjnej konwencji. Ot klasyka.

ON: Trzeba jednak przyznać, że te 14 lat temu „Klątwa Czarnej Perły” dała mocny powiew świeżości. Pokazała film przygodowy w zupełnie nowej formie, która trafiła w gusta wielu odbiorców. Mam nadzieję, że piracka brać ukryta pod płaszczem współczesności ma się dobrze i czeka z niecierpliwością tak jak ja, na premierę „Zemsty Salazara” 😏

średnia ocen 7,0
czyli... dobre kino
film obejrzany dzięki Chili.Tv

12 komentarzy:

  1. Mój chłopak z niecierpliwością czeka na koniec maja kiedy pojawi się nowa część jego ukochanej serii. Ja natomiast jestem zła, że chce mnie ze sobą zaciągnąć bo nie znam pozostałych części. Zawsze jakiś tam urywek filmu obejrzałam i ja również jak większość jestem zachwycona Deepem, ale szkoda mi że zacznę w całości oglądać od końca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie abys obejrzala wczesniej poprzednie cztery czesci 😉 podalismy link!

      Usuń
  2. Bardzo lubię filmy z tego cyklu o piratach, i choć nie wszystkie części są zachwycające to jednak lubię do niech powracać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie wszystkie sa zachwycajace boje sie najbardziej przes preniera piatej...

      Usuń
  3. Jak przestarzały, pierwsza część jest bardzo dobra :D Potem jest coraz gorzej. Wielką fanką tej serii nie jestem, ale pierwszą część doceniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh... Obys sie mylila z tym coraz gorzej! Bo az mnie skreca.


      Ona

      Usuń
  4. Nie wiem dlaczego, ale ja jakoś nie mogę do Piratów się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam, szału nie było, ale też nie można powiedzieć, że jest zły :) Jeśli ktoś lubi takie kino to będzie zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiedziałam, że wychodzi nowa część. Co?! Moim zdaniem z całego cyklu najlepsza jest właśnie "jedynka", czyli "Klątwa czarnej perły", potem scenarzyści zaczynają zjadać własny ogon. Co nie zmienia faktu, że lubię popatrzeć sobie na przygody Jacka Sparrowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. może go zobaczę kiedyś, ale ciekawi mnie teraz ten thiller "uciekaj" co jest w kinach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uciekaj również już opisaliśmy :) zapraszamy !

      Usuń

Dziękujemy za chęć pozostawienia po sobie śladu! Komentarze, recenzje, opinie, a nawet uzasadniona krytyka - motywują najskuteczniej!

Ona i On

Ukryte Piękno

Ukryte Piękno
recenzja

__

Bądź na bieżąco z Google+

About me

Wszystkie filmy oceniamy w 5 kategoriach:

1- fabuła
2- dialogi/gra aktorska
3- fabuła/ realizacja
4- pod kątem gatunku
5- przyjemność z oglądania

w niezmiennej dziesięciostopniowej skali:

skala

opis

1

Nigdy w życiu!

2

Szkoda tracić czas...

3

W ostateczności

4

Na siłę

5

Można obejrzeć

6

Zaciekawił

7

Dobre kino

8

Prawie idealny

9

Wybitny

10

MAJSTERSZTYK!!


Odwiedziliście nas już

Zblogowani

zBLOGowani.pl