Enter your keyword

środa, 22 lutego 2017

Dlaczego on? [recenzja]



„Dlaczego on?” nie mam zielonego pojęcia. Na miejscu głównej bohaterki – Stephanie Fleming, uciekłabym z krzykiem przy pierwszej akcji ekscentrycznego multimilionera Lairda Mayhew. Wystarczyłoby gdyby się odezwał… Ale typy są różne, a o gustach również tych miłosnych się nie dyskutuje. Miłość ponoć jest ślepa, a film „Dlaczego on?” jest tego wzorcowym przykładem. Historia oparta jest na dobrze znanym ludzkości schemacie – ukochana córeczka tatusia przedstawia swojego chłopaka rodzinie. Sytuacja już na starcie nie jest prosta – bo choćby przyszły zięć był ideałem, rodzice i tak znajdą dziurę w całym (chcąc oczywiście „jak najlepiej” dla swojego dziecka).
[ON: Ach ci rodzice – zawsze wiedzą lepiej co dla nas dobre:)]
W tym przypadku po dotarciu na zorganizowane spotkanie okazuje się, że wielka miłość córki – Laird, jest potentatem na rynku gier, mieszka w wielkiej posiadłości i jest … dziwakiem.
[ON: A jego znajomym jest sam Elon Musk!!]
Przeklina na potęgę, pali i z tak wielkim zaangażowaniem pragnie wkupić się w nową- przyszłą rodzinę, że za nic mu to nie wychodzi. Podrywa przyszłą teściową, ratuję z opałów finansowych teścia… Teścia, który teściem kategorycznie zostać nie chce.
[ON: Wiadomo że to luźna historia, jednak troszeczkę irytował fakt, że po każdym wybryku Lairda jego ukochana obrażała się i była zaskoczona, że jej narzeczony jest.. sobą – czyli takim jakiego kocha. Trochę brak logiki.]
Jak można się spodziewać (po gatunku..) film jest typową amerykańską
komedią. Gagi są czasem mniej czasem bardziej śmieszne, aczkolwiek – co ważne ! - nie są irytujące.
[ON: Autorzy chyba nie potrafili się zdecydować w którą stronę pójść, ponieważ pojawiały się jednocześnie głupie i prostackie żarty, a także takie przy których mogliśmy śmiać się na głos, albo skłonić do refleksji.]
Nie jest to ani hit ani film w typie „must-see”. Lekkie, łatwe i przyjemne kino na niewymagający piątkowy wieczór w domowym zaciszu – gdy nie chcesz specjalnie się skupić, nie wymagasz wartkiej akcji ani konieczności myślenia.
Moja babska strona dodatkowo nakazuje mi dodać, że film od strony związkowej i romantycznej nie jest zwykłą tandetą – można uronić łezkę, gdy się jest wrażliwszym. Bohaterzy są pozytywni, odnajdują w jego trakcie radość z życia, robią szalone rzeczy… Nie nudzi, nie zachwyca.
[ON: Zgadzam się, że za maską momentami prostackiego humoru czai się kilka ciekawych scen, które skłaniają do przemyśleń]
Przeciętniak.
ON: Zbyt surowa opinia według mnie.

średnia ocen 6,3

czyli... zaciekawił!


KRYTERIUM OCENY
ONA
ON
FABUŁA




DIALOGI – GRA AKTORSKA




REALIZACJA POMYSŁU




POD KĄTEM GATUNKU




PRZYJEMNOŚĆ Z OGLĄDANIA




PLUSY
+ kilka romantycznych scenariusz
+ pozytywna historia
+ Elon Musk :)
+ momentami śmieszny
MINUSY
- dialogi i nieśmieszne (obleśne…) żarty
- sztampowa amerykańska pseudo śmieszna komedyjka
- momentami prostacki
- momentami głupi

film do obejrzenia o tutaj -> Dlaczego On? na chili.tv

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za chęć pozostawienia po sobie śladu! Komentarze, recenzje, opinie, a nawet uzasadniona krytyka - motywują najskuteczniej!

Ona i On

Uciekaj ! [recenzja]

Powiem szczerze, że przed seansem obawiałem się tego filmu. Nie mam na myśli bynajmniej tego, że przerażą mnie elementy horroru. Bałem si...

About me

Wszystkie filmy oceniamy w 5 kategoriach:

1- fabuła
2- dialogi/gra aktorska
3- fabuła/ realizacja
4- pod kątem gatunku
5- przyjemność z oglądania

w niezmiennej dziesięciostopniowej skali:

skala

opis

1

Nigdy w życiu!

2

Szkoda tracić czas...

3

W ostateczności

4

Na siłę

5

Można obejrzeć

6

Zaciekawił

7

Dobre kino

8

Prawie idealny

9

Wybitny

10

MAJSTERSZTYK!!


Bądź na bieżąco z Google+

Odwiedziliście nas już

Zblogowani

zBLOGowani.pl